
12 dni (12 - 23 września 2015)
- Tbilisi - stolica Gruzji
- Nad Morzem Czarnym - Batumi
- Panoramy na najpiększniejsze szczyty Kaukazu
- Urokliwe kaukaskie wioski z wieżami obronnymi
- Wschody i zachody słónca przy gruzińskich pejzażach
Fotograficzna wyprawa do Gruzji, od dostojnego Tbilisi po mieniące się wieczornymi światłami Batumi, od zielonej dżungli słynnego ogrodu botanicznego po górskie pustkowia Wielkiego Kaukazu, od supernowoczesnej architektury stolicy po kamienne wieże Swanetii. Będziemy eksplorować najpiękniejsze regiony kraju, a o złotej godzinie świtu i zmierzchu nasze statywy będą rozstawione w oszałamiających punktach widokowych.
Pejzaże Kaukazu będziemy fotografować przez wiele dni. Rozstawimy statywy u stóp pięciotysięczników Uszby i Kazbeka, a także stojąc wśród kamiennych wież Uszguli. Przywitamy dzień w cieniu słynnego klasztoru Cminda Sameba i na wzgórzach otaczających Mestię. Wrażeń dostarczy nam przejazd Gruzińską Drogą Wojenną i transport samochodami terenowymi po górskich drogach Swanetii. Barwy kaukaskich łąk, biel szczytów i szmer strumieni będą nam towarzyszyć. W 2013 roku odwiedziliśmy te rejony zieloną wiosną – teraz zobaczymy je w rudościach i brązach jesieni.
W Batumi będziemy podziwiać wszędzie widoczną atmosferę wiecznie świętującego kurortu, nad Morzem Czarnym piękno odcieni wody, a w górskich wioskach – kamienne wieże tak nieprawdopodobne, że wyglądające jak scenografia do filmu fantastycznego. Drewniana architektura miast, z ozdobnymi balkonikami, przywodzi na myśl dziecięce domki dla lalek. Rzeźbione są zresztą nie tylko drewniane balkony domów, ale też kamienne ściany kościołów i twierdz. Gruzja to kraina, która musiała powstać w głowie kogoś obdarzonego naprawdę bujną fantazją.
Liczba uczestników: 16 osób +3 przewodników
Wyprawa organizowana jest wspólnie z DIGITAL FOTO VIDEO.
Czym jest fotowyprawa? Fotowyprawa to dobrze zorganizowana podróż, której celem jest nie tylko oglądanie jednych z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na Ziemi, ale także – a właściwie przede wszystkim – ich fotografowanie. Fotografowanie tak, aby uzyskać piękne fotografie. Piękne fotografie pięknych miejsc, a nie tak jak to jest na masowych wycieczkach – fotki znanych i modnych miejsc, które jednak na zdjęciach nie wyglądają dobrze, bo pora wykonania zdjęcia była nieodpowiednia, a podróżnik się spieszył. My się nie spieszymy i czekamy na dobre światło w najładniejszych miejscach.Podróżujemy, aby fotografować. Podróżujemy i fotografujemy w grupie podobnych miłośników rejestrowania piękna. Nawet jeśli w jakimś momencie nie fotografujemy, to większość dyskusji kręci się wokół rejestrowania obrazów – sprzętu, technik, estetyki. Atmosfera za każdym razem jest wspaniała – jak zawsze, gdy zbierze się grupa pasjonatów.
Czym się różni fotowyprawa od wyjazdu turystycznego? Fotowyprawa jest tak zaplanowana, abyśmy mogli zwiedzić najładniejsze miejsca przy najlepszym świetle. Nie wszystkie znane miejsca są fotogeniczne i na odwrót – niekiedy wizualny potencjał ma teren omijany przez masową turystykę. Fotowyprawa podporządkowana jest fotografowaniu także w kwestii doboru miejsc, w których będziemy się zatrzymywać.W trakcie trwania całej fotowyprawy pomocą uczestnikom służą instruktorzy fotografii: Ewa Prus i Piotr Dębek, redaktorzy miesięcznika „Digital Foto Video”, którzy mają doświadczenie w prowadzeniu fotowypraw, a także w realizacji kilkunastu autorskich warsztatów fotograficznych. Więcej o instruktorach: www.ewaipiotr.pl. Na fotowyprawie nie spieszymy się. Zawsze jest czas, żeby rozstawić statyw, starannie ustalić ekspozycję, sprawdzić parę wariantów kompozycji, popróbować nowych technik, porozmawiać o ustawieniach. Nie ma poganiania – za wyjątkiem sytuacji, gdy musimy zdążyć na samolot. Priorytetem jest fotografia: jeśli widzimy interesującą scenerię, to zatrzymujemy się i fotografujemy, niezależnie od tego, czy mieliśmy tu w planie postój, czy nie. Także – niezależnie od tego, czy zbliża się czas kolacji, zapada zmrok itp. W Maroku spontanicznie zatrzymaliśmy się na moście, by fotografować wschód Księżyca nad górami Atlas. (A dokładnie: autobus zatrzymał się za mostem, a my pieszo wróciliśmy na most – zatrzymywanie autobusu na moście to nie jest dobry pomysł, a bezpieczeństwo zawsze ma bezwzględny priorytet). W Etiopii mieliśmy nieplanowaną sesję na... wysypisku śmieci, gdzie uczestnicy zapragnęli fotografować stada sępów i marabutów. Fotowyprawy są dla fotomaniaków: jeśli uczestnicy chcą się zatrzymać i robić zdjęcia – zatrzymujemy się.Czas przejazdów i zwiedzania jest tak zorganizowany, aby w najatrakcyjniejszych miejscach być wówczas, gdy jest tam najlepsze do fotografowania światło. Często więc wstajemy przed wschodem słońca, aby przy pierwszych promieniach dnia z aparatami być przy którymś z lokalnych cudów. Ostatnie minuty dnia, przy pięknie zachodzącym słońcu, to też czas zarezerwowany na fotografowanie. Posiłki są... w międzyczasie, podobnie jak przejazdy, obiadkolacje często jemy dopiero po zmroku. Jedzenie, transport i noclegi są ważne, ale na fotowyprawach są zawsze podporządkowane fotografowaniu.
W czym fotowyprawa jest podobna do wyjazdu turystycznego? Fotowyprawa jest zorganizowana. Nie trzeba się zastanawiać gdzie dzisiaj będziemy jeść i spać, nie trzeba szukać transportu ani pilnować godzin przesiadek. Nie trzeba znać egzotycznych języków ani zawiłości miejscowej biurokracji. Od tego wszystkiego są przewodnicy i biuro podróży Horyzonty, którzy zawczasu przygotowuje całą logistykę, a później pilnuje, żeby wszystko zagrało. Uczestnik ma się cieszyć wyjazdem i fotografią.
Dla kogo przeznaczona jest fotowyprawa? Dla każdego, kto chce nie tylko „zaliczyć” egzotyczne miejsca, ale także je pięknie i niebanalnie sfotografować. Także dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności fotograficzne. Zainteresowanie fotografią, a nawet lekkie „zakręcenie” na punkcie robienia zdjęć jest mile widziane, a nawet wskazane. Fotowyprawa odbywa się w fotograficznym tempie – co oznacza, że w atrakcyjnych miejscach będziemy spędzać znacznie więcej czasu niż typowa wycieczka turystyczna. Dla „normalnego” turysty może to zbyt wolno i zbyt nudno. Powiedzmy to wprost: to nie są wyprawy dla „normalnych” turystów, tylko dla tych, którzy zawsze się zżymali, że wycieczka już pędzi dalej, a oni by jeszcze chcieli zostać chwilę i pofotografować, albo przynajmniej lepiej poznać zwiedzane miejsce i wczuć się w jego atmosferę.
Co musi umieć uczestnik fotowyprawy? Nic nie musi umieć. Naprawdę. Na fotowyprawach mamy zarówno zaawansowanych fotograficznie uczestników, jak i zupełnie „zielonych”. I staramy się, aby dla każdego był to wyjazd owocny i udany. Do dyspozycji uczestników są instruktorzy fotografii – redaktorzy miesięcznika Digital Foto Video – którzy pomagają, doradzają, wyjaśniają, inspirują i motywują. Prezentują techniki fotograficzne, korygują błędy, zwracają uwagę na fotograficzne zagrożenia. I są do dyspozycji, gdy uczestnicy mają wątpliwości lub problemy. Nie ma pytań związanych czy to z samym fotografowaniem, obsługą aparatu czy też z kwestiami edycyjnymi lub estetycznymi, których nie wypada lub nie należy zadawać. Pytać można zarówno o funkcje aparatu, metody radzenia sobie z pomiarem ekspozycji w konkretnych miejscach, jak i o sprawy związane estetyką, a nawet etyką i prawem. Instruktorzy służą swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno w czasie trwania samej fotowyprawy, jak i po niej – jeśli więc jakieś pytania przyjdą do głowy później lub pojawią się problemy związane z obróbką przywiezionych zdjęć, można te problemy spisać i wysłać mailem.
Czy trzeba być fotografem, by uczestniczyć w fotowyprawie? Nie, nie trzeba. Można nawet jechać bez aparatu. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że tempo i organizacja wyjazdu będzie dostosowana do fotoamatorów. Jeśli natomiast ktoś zawsze chciał nauczyć się fotografować, tylko nie miał wcześniej czasu lub okazji (albo obu), to fotowyprawa będzie stanowiła doskonałą okazję, aby połączyć zwiedzanie z nauką posługiwania się aparatem fotograficznym. Przez 9 dni (tyle przeciętnie trwa fotowyprawa) dostępni będą instruktorzy, gotowi odpowiedzieć na każde, najbardziej nawet banalne pytanie, i wytłumaczyć wszystkie kwestie techniczne lub estetyczne, które wydają się trudne lub niezrozumiałe. Sporo wiedzy i doświadczenia można zdobyć przez rozmowę i wspólne fotografowanie z innymi uczestnikami, wśród których często trafiają się bardzo dobrzy fotografowie.
Jaki sprzęt fotograficzny jest potrzebny na fotowyprawie? Zdecydowanie zalecamy zabranie ze sobą aparatu dającego pełną kontrolę fotografowi – a więc z trybem manualnym (mile widziany również priorytet przysłony), z ręczną kontrolą czułości ISO, balansu bieli i sposobu zapisu zdjęć (RAW lub wysokiej jakości JPEG). Nie musi to być lustrzanka (choć wszystkie lustrzanki spełniają te warunki), ale bezlusterkowiec lub zaawansowany kompakt pozwolą również efektywnie uczestniczyć w fotowyprawie.Drugim silnie zalecanym narzędziem jest statyw. W miarę możliwości finansowych porządny, a nie plastikowy szmelc z supermarketu, ale jednocześnie na tyle lekki, żeby noszenie go nie było zbyt męczące. Trzeba zabrać odpowiednią liczbę kart pamięci, aby starczyło ich na półtora tygodnia intensywnego fotografowania lub – mniej zalecana opcja – zabrać ze sobą notebooka, aby archiwizować zdjęcia w trakcie wyjazdu. Wariant z notebookiem jest bardziej uciążliwy i mniej bezpieczny, a nawet wówczas wskazane jest zabranie kart pamięci na co najmniej 3 dni fotografowania. Koniecznie trzeba też zabrać akumulatory, które pozwolą na co najmniej dwa dni intensywnego używania aparatu. Program niektórych fotowypraw może przewidywać np. noclegi na pustyni lub w górskim obozowisku bez dostępu do prądu. Nawet jeśli jednak program fotowyprawy nie przewiduje atrakcji – lepiej być zabezpieczonym przed awarią sieci energetycznej, co może się zdarzyć w każdym kraju. Dobór obiektywów, filtrów, lamp błyskowych i innych akcesoriów zależy od upodobań i preferencji uczestnika. Nie jest niezbędne dokupywanie żadnego sprzętu, jeśli ma się aparat z trybem manualnym, odpowiedni zapas kart i baterii oraz statyw. Owszem, dodatkowe obiektywy czy filtry (zwłaszcza polaryzacyjny i filtry szare) poszerzają możliwości fotograficzne, ale da się zrobić udane zdjęcia nawet zaawansowanym kompaktem. Przed każdą wyprawą instruktorzy przygotowują informację jakiego typu sytuacje fotograficzne czekają uczestników oraz jaki sprzęt może być przydatny. Można ponadto zasięgnąć bezpośrednio opinii instruktorów.
Czy taka formuła się sprawdza? Sprawdza się doskonale od 2011 roku, jesteśmy więc przekonani, że i teraz świetnie się sprawdzi :)
Charakter wyjazdu Jest to wyjazd fotograficzny, czas przeznaczymy głównie na fotografowanie oraz (w mniejszym stopniu) na zwiedzanie. Zobaczymy wybrane miejsca, które uznaliśmy za najbardziej ciekawe i charakterystyczne dla tego rejonu.
Więcej na temat wyjazdu można przeczytać na stronie internetowej wyjazdu w zakładce „Inne”
http://www.horyzonty.pl/oferta/kontynenty/188-Fotowyprawa_Gruzja_plener_i_warsztaty_fotograficzne/inne
Transport: Przelot odbędzie się liniami rejsowymi; wybór linii zależy od tego kiedy grupa zostanie potwierdzona i od dostępności miejsc. Na miejscu do dyspozycji grupy będzie bus, a podczas przejazdu do/z Uszguli przejazd odbędzie samochodami z napędem 4x4.
Zakwaterowanie: Podczas pobytu w Gruzji noclegi (7 noclegów) planujemy w hotelu 3*** (wg miejscowej klasyfikacji) oraz w pensjonatach, w pokojach 2 osobowych z łazienkami. W miejscowości Uszguli i Stepancmindzie mogą się zdarzyć pokoje 3 osobowe lub z łazienką na korytarzu; wybór miejsc noclegowych jest tam bardzo ograniczony; nie mniej uważamy że są to miejsca bardzo ciekawe turystycznie i warto tam się zatrzymać. W hotelu są ręczniki.
Wyżywienie: W cenę wycieczki wliczono śniadania i kolacje serwowane w hotelu. Pozostałe posiłki przygotowujemy sobie sami lub korzystamy z restauracji. Sugerujemy zakupy na miejscu; na naszej trasie będzie wiele możliwości zrobienia zakupów; ceny nie są wygórowane. Ceny podstawowych produktów są podobne jak w Polsce. Koszt ciepłego posiłku w restauracji to ok. 8-15 GEL tj ok. 13-25 PLN, chociaż można zjeść również bardziej wykwintne i droższe dania.
Co zabrać?: Paszport obowiązkowo (wiz do Gruzji nie ma dla obywateli Polski), wygodne buty terenowe (w zupełności wystarczą buty typu adidasy), sandały turystyczne, lekkie okrycie przeciwdeszczowe, cieplejszą odzież (poranki mogą być chłodne) nakrycie głowy, krem z filtrem, osobistą apteczkę (dotyczy osób stale zażywających leki), pieniądze (szczegóły poniżej). Można zabrać grzałkę, kubek, kawę, herbatę. Przyda się scyzoryk lub nóż turystyczny.
Pieniądze: Należy zabrać pewną kwotę na wstępy; my sugerujemy ok. 20 USD. Oprócz tego na wyżywienie ok. 7-10 USD/dzień oraz inne wydatki osobiste.
Walutą Gruzji jest lari (GEL), 1 GEL to ok. 1,8 PLN.
Na wydatki można zabrać USD (lepiej zabrać USD niż EUR) i zamienić na miejscu w kantorze lub zabrać ze sobą kartę kredytową lub bankomatową i korzystać z nich na miejscu.
![]() |
Slawomir Adamczak Jego podróżnicza namiętność zaczęła się w dzieciństwie, gdy zobaczył w gazecie zdjęcie jurty w dolinie Tien-Szanu. Postanowił tam dotrzeć, gdy dorośnie. Co prawda, jeszcze nie zrealizował tego zamierzenia, ale odwiedził już kilkadziesiąt krajów w różnych częściach świata, a o kilkunastu z nich napisał przewodniki dla wydawnictw polskich i zagranicznych. Był jednym z założycieli poznańskiego Klubu Obieżyświatów, współpracował też z Fundacją Marka Kamińskiego, organizującą wyprawy w różne zakątki globu. Podróże to nie jedyna jego pasja. Za młodu pisał powieści o kowbojach i zmuszał kolegów do czytania kolejnych odcinków. Później grał na gitarze w zespole punkowym. W trasę zawsze zabiera ze sobą zestaw aparatów fotograficznych i obiektywów. Jest autorem koncepcji fotowypraw, które organizuje wspólnie z Klubem Podróży Horyzonty oraz dziennikarzami portalu dfv.pl. Prowadzi blog www.okfoto.pl. |
![]() |
Ewa Prus i Piotr Dębek Ewa po studiach romanistycznych i germanistycznych przerzuciła się z języków na fotografię - bo jeden obraz wart jest tysiąca słów. Piotr fotografią nasiąkał już jako kilkulatek, asystując ojcu w ciemni fotograficznej - zapach odczynników dobrze pamięta do dzisiaj i tym bardziej docenia fotografię cyfrową. Od ponad dekady, bo od 2002 roku najpierw w miesięczniku "CHIP", później "CHIP Foto Video Digital" (który zmienił się w "Digital Foto Video" i później "FOTO PLUS"), popularyzują fotografię setkami artykułów poradnikowych i warsztatowych. Są autorami kilku książek o fotografii oraz rosnącej liczby e-booków. Wspólnie od 2010 prowadzą warsztaty fotograficzne, a od 2011 - fotowyprawy. Ich ulubione plenery to wzgórza Toskanii, wodospady Islandii i wybrzeża greckich wysp, a zaułki miast lubią w każdej części świata. O fotografii nie tylko podróżniczej piszą na blogu www.ewaipiotr.pl |
Na zdjęciu stoją od lewej: Sławomir, Adam, Lech, Julita, Bożena, Wiesława, Izabela, Mirosław, Anna, Hanna, Ryszard, Ewa
Siedzą od lewej: Dorota, Anna, Sławek, Andrzej, Elżbieta, Karolina, Piotr