Klub Podróży HORYZONTY.pl

Maroko

Fotowyprawa: Maroko - między sukiem a pustynią

11 dni (7 - 17 listopada 2015)

O wyprawie

- Szafszawan - niebieskie miasto na krawędzi gór Rif
- Ait Benhaddou - najpiękniejsza wioska świata, znana z filmów Gladiator, Klejnot Nilu i wielu innych; sesje o świcie i zmierzchu
- Medyna Marrakeszu z niezwykłym placem i bajkową medresą
- Oaza Skoura i najpiękniejsza kasba (gliniany zamek) w Maroku
- Biwak pośród wydm Sahary - plenery o wschodzie i zachodzie słońca, unikatowe zdjęcia karawany wielbłądów
- Kaniony Atlasu Wysokiego
- Zachód słońca w ruinach rzymskiego miasta Volubilis
- Casablanka

Maroko jest jednym z najbardziej fotogenicznych krajów na świecie - przekonamy się o tym podczas naszej podróży od leżącej nad Atlantykiem Casablanki po wyniosłe pasma górskie Rifu i Atlasu. Czekają nas niezapomniane wschody i zachody słońca - w górach, na pustyni, w wioskach-zamkach o oszałamiającej urodzie... Będziemy podróżowali zarówno luksusowym, klimatyzowanym autobusem, jak i na grzbietach wielbłądów. To najbardziej zróżnicowana spośród wszystkich dotychczasowych fotowypraw do Maroka.

Niebieski Szafszawan

Przytulony do zachodnich zboczy Rifu Szafszawan stanowi marzenie każdego fotografa. Spacerując po biało-niebieskim labiryncie wąskich uliczek przeniesiemy się w czasie o kilkaset lat wstecz. Pastelowe kolory, wysmakowane detale architektoniczne, wielkie kapelusze wieśniaków przybywających na targ - kompozycje układają się tu same.

Karawana jak z bajki

Erg Chebbi to pustynia z dziecięcych wyobrażeń. Olbrzymie, pochylające się pod dyktando wiatru wydmy mogą nasuwać skojarzenia z pomarańczowym morzem w czasie sztormu. Do tego obrazka pasuje widok samotnej palmy i sunący przez piasek rząd wielbłądów. Wszystko to będzie! Na wielbłądach dojedziemy do obozowiska (przygotowanego specjalnie dla turystów), a na wschód słońca wejdziemy na którąś z wydm i zobaczymy widok, który zostanie nam w pamięci do końca życia.

Filmowa wioska

O Ait Benhaddou mało kto słyszał, ale wszyscy je widzieli. Na stromym wzgórzu nad rzeką ulokowała się wioska z domami-zamkami z tradycyjnej gliny pisé, tworząc jeden z najbardziej rozpoznawalnych (i ulubionych przez filmowców) widoków na świecie. Będziemy ją fotografować z dołu, z góry i oczywiście w najpiękniejszym świetle – na krawędzi dnia i nocy.

Wszystkie drogi prowadzą do ...

... Marrakeszu. To miasto-legenda, którego mroczne zaułki skrywają niejedną tajemnicę. Szalone wieczory na Dżemaa el-Fna, mikrokosmos medyny, mury obronne jak z "Baśni z tysiąca i jednej nocy", palmy na tle szczytów Atlasu Wysokiego... To miasto jest tak niezwykłe, że wydaje się niemal nierealne. Nasze wspaniałe zdjęcia będą jednak zupełnie prawdziwe, a pięknych wspomnień nikt nam nie odbierze.

Program

P2070344 Dzień 1 (2015.11.07 So). Przelot z Warszawy do Casablanki Przelot Air France z międzylądowaniem w Paryżu. AF1147 12:15-15:10, AF1496 19:05-21:05.
Nocleg Casablanca, Hotel Prince de Paris.
P4050770 Dzień 2 (2015.11.08 N). Droga na północ, Rabat Po śniadaniu przejazd do Rabatu i sesja w pięknej cytadeli Chellah, otoczonej potężnymi murami obronnymi. Z Rabatu pojedziemy do Szafszawanu (Chefchaouen), niezwykle położonego na obrzeżach pasma górskiego Rif. Wieczorny spacer po Szafszawanie. Nocleg Chefchaouen, Hotel Tarek - 2 noce.
P4050801 Dzień 3 (2015.11.09 Po). Szafszawan - niebieskie miasto Cały dzień spędzimy w Szafszawanie, słynnym "niebieskim mieście", które wygląda jakby stworzono je specjalnie dla fotografów. Będziemy fotografować ulice-schody, piękne bramy i wysmakowane detale architektoniczne. O wschodzie i zachodzie słońca rozstawimy statywy w miejscu z widokiem na całe miasto. Nocleg Chefchaouen, Hotel Tarek
P4050835 Dzień 4 (2015.11.10 Wt). Meknes i Volubilis Po śniadaniu przejedziemy do Meknesu, miasta zbudowanego z kaprysu sułtana Mulaja Ismaila, który zażyczył sobie przenieść tu stolicę kraju. Zrobimy sobie spacer fotograficzny po Meknesie, koncentrując się głównie na centrum z Bab al-Mansur - najpiękniejszą bramą miejską Maroka. Na zachód słońca pojedziemy do Volubilis - świetnie zachowanych ruin rzymskiego miasta, z fotogenicznymi rzędami kolumn wzdłuż głównych ulic. Nocleg Meknes, Riad Yocout.
P4050856 Dzień 5 (2015.11.11 Śr). Przez góry Atlas na pustynię Przejazd na południe wspaniałą trasą przez pasmo górskie Atlasu Średniego i obrzeżami Atlasu Wysokiego. Postoje w miejscach widokowych. Na nocleg dojedziemy do hotelu u stóp wydm Ergu Chebbi. Przy odpowiedniej pogodzie jest szansa na nocne zdjęcia z wygwieżdżonym niebem. Nocleg, Auberge Oasis w Hassi Lebied.
P4050859 Dzień 6 (2015.11.12 Cz). Karawana wśród pomarańczowych wydm Po śniadaniu wsiądziemy na wielbłądy i wyruszymy na pustynię. Jeżeli ktoś zechce, może iść pieszo (ok. 2 godz.). Można część trasy przejechać, a część przejść i robić zdjęcia. Po dojściu do stałego obozowiska zostawimy bagaże i ruszymy na eksplorację okolicznych wydm. Wieczorem czeka nas sesja o zachodzie słońca i obiadokolacja, a w nocy - sesja pod gwiazdami. Nocleg na pustyni.
2020756 Dzień 7 (2015.11.13 Pt). Przywitanie z Atlasem Wysokim O wschodzie słońca plener wśród wydm, a po nim karawana powrotna do hotelu. Po śniadaniu i prysznicu ruszymy (naszym autobusem) w stronę kanionu Todra w Atlasie Wysokim - najwyższych górach Afryki Północnej. Atrakcją będzie sama trasa, pośród egzotycznych plenerów południowego Maroka. Po południu i wieczorem czeka nas eksploracja górskiego kanionu Todra, z czerwonawymi skałami wyrastającymi wprost z rzeki. Nocleg Kanion Todra, Kasbah Omari.
2020761 Dzień 8 (2015.11.14 So). Zamki z piasku Zamki z piasku... a dokładniej z gliny. Z kanionu Todra przejedziemy do oazy Skoura, największego palmowego gaju w Maroku. W tej pięknej scenerii stoi najwspanialsza kasba (gliniany zamek) w kraju, uwieczniona na jednym z marokańskich banknotów. Krótki przejazd do nowoczesnego miasta Ouarzazate (zakupy, ewentualny posiłek) i dalej, do Ait Benhaddou, najpiękniejszej wioski na świecie :), wyglądającej jak kaskada ustawionych na sobie glinianych domów i twierdz. Wieczorna sesja. Nocleg Ait Benhaddou, Dar Mouna.
2020875 Dzień 9 (2015.11.15 N). W kierunku Marrakeszu Świt w Ait Benhaddou to wspaniała okazja żeby uwiecznić to piękne miejsce w pierwszych promieniach słońca. Po śniadaniu przejedziemy słynną trasą widokową w poprzek Atlasu Wysokiego, z kulminacyjnym punktem na przełęczy Tizi n-Tiszka (2260 m n.p.m.). Postoje w miejscach widokowych to świetna okazja do uwiecznienia najwyższych partii tych gór i... zakupów, gdyż w najładniejszych miejscach zwykle rozstawiają się sprzedawcy pamiątek. Po południu dotrzemy do Marrakeszu, a wieczór spędzimy na Dżemaa el-Fna - najsłynniejszym placu miejskim na świecie, wpisanym na listę UNESCO. Nocleg Marrakesz, Riad Bahia Salam.
P2020964 Dzień 10 (2015.11.16 Po). Magiczny Marrakesz Nie ma drugiego takiego miasta, jak marokańska "Brama Południa". Medyna to prawdziwy labirynt, a każdy kolejny zaułek stwarza nowe możliwości fotograficzne. W tym gąszczu ukryte są takie skarby jak medresa Ibn Jusufa - szkoła koraniczna ze wspaniale zdobionym dziedzińcem i dziesiątkami komnat studenckich wokół. Całość otoczona jest przez mury obronne z gliny pise, które przybierają inną barwę w zależności od kąta padania promieni słonecznych. Niedaleko placu Dżemaa el-Fna stoi minaret Kutubijja, uważany za najpiękniejszy w Afryce. Na jego wzór do dziś budowane są wszystkie minarety w Maroku. Wszystkie te miejsca uwiecznimy na naszych matrycach, a w porze obiadokolacji znów zagłębimy się w chaos Dżemaa el-Fna, który wieczorem zamienia się w największą restaurację na świecie. Nocny przejazd do Casablanki.
P3020218 Dzień 11 (2015.11.17 Wt). Powrót do kraju Przejazd na lotnisko do Casablanki i przelot do Warszawy przez Rzym. AI877 3:05-7:10, AI490 10:10-12:30.

Warunki

Liczba uczestników: 14 + 2 osób

Wyprawa organizowana jest wspólnie z DIGITAL FOTO VIDEO.

Warto wiedzieć

Czym jest fotowyprawa? Fotowyprawa to dobrze zorganizowana podróż, której celem jest nie tylko oglądanie jednych z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na Ziemi, ale także - a właściwie przede wszystkim - ich fotografowanie. Fotografowanie tak, aby uzyskać piękne fotografie. Piękne fotografie pięknych miejsc, a nie tak jak to jest na masowych wycieczkach - fotki znanych i modnych miejsc, które jednak na zdjęciach nie wyglądają dobrze, bo pora wykonania zdjęcia była nieodpowiednia, a podróżnik się spieszył. My się nie spieszymy i czekamy na dobre światło w najładniejszych miejscach.Podróżujemy, aby fotografować. Podróżujemy i fotografujemy w grupie podobnych miłośników rejestrowania piękna. Nawet jeśli w jakimś momencie nie fotografujemy, to większość dyskusji kręci się wokół rejestrowania obrazów - sprzętu, technik, estetyki. Atmosfera za każdym razem jest wspaniała - jak zawsze, gdy zbierze się grupa pasjonatów.

Czym się różni fotowyprawa od wyjazdu turystycznego? Fotowyprawa jest tak zaplanowana, żebyśmy mogli zwiedzić najładniejsze miejsca przy najlepszym świetle. Nie wszystkie znane miejsca są fotogeniczne i na odwrót - niekiedy wizualny potencjał ma teren omijany przez masową turystykę. Fotowyprawa podporządkowana jest fotografowaniu także w kwestii doboru miejsc, w których będziemy się zatrzymywać.W trakcie trwania całej fotowyprawy pomocą uczestnikom służą instruktorzy fotografii: Ewa Prus i Piotr Dębek, redaktorzy miesięcznika "Digital Foto Video", którzy mają doświadczenie w prowadzeniu fotowypraw, a także w realizacji kilkunastu autorskich warsztatów fotograficznych. Więcej o instruktorach: www.ewaipiotr.pl. Na fotowyprawie nie spieszymy się. Zawsze jest czas, żeby rozstawić statyw, starannie ustalić ekspozycję, sprawdzić parę wariantów kompozycji, popróbować nowych technik, porozmawiać o ustawieniach. Nie ma poganiania – za wyjątkiem sytuacji, gdy musimy zdążyć na samolot. Priorytetem jest fotografia: jeśli widzimy interesującą scenerię, to zatrzymujemy się i fotografujemy, niezależnie od tego, czy mieliśmy tu w planie postój, czy nie. Także – niezależnie od tego, czy zbliża się czas kolacji, zapada zmrok itp. W Maroku spontanicznie zatrzymaliśmy się na moście, by fotografować wschód Księżyca nad górami Atlas. (A dokładnie: autobus zatrzymał się za mostem, a my pieszo wróciliśmy na most – zatrzymywanie autobusu na moście to nie jest dobry pomysł, a bezpieczeństwo zawsze ma bezwzględny priorytet). W Etiopii mieliśmy nieplanowaną sesję na... wysypisku śmieci, gdzie uczestnicy zapragnęli fotografować stada sępów i marabutów. Fotowyprawy są dla fotomaniaków: jeśli uczestnicy chcą się zatrzymać i robić zdjęcia – zatrzymujemy się.Czas przejazdów i zwiedzania jest tak zorganizowany, aby w najatrakcyjniejszych miejscach być wówczas, gdy jest tam najlepsze do fotografowania światło. Często więc wstajemy przed wschodem słońca, aby przy pierwszych promieniach dnia z aparatami być przy którymś z lokalnych cudów. Ostatnie minuty dnia, przy pięknie zachodzącym słońcu, to też czas zarezerwowany na fotografowanie. Posiłki są... w międzyczasie, podobnie jak przejazdy, obiadkolacje często jemy dopiero po zmroku. Jedzenie, transport i noclegi są ważne, ale na fotowyprawach są zawsze podporządkowane fotografowaniu.

W czym fotowyprawa jest podobna do wyjazdu turystycznego? Fotowyprawa jest zorganizowana. Nie trzeba się zastanawiać gdzie dzisiaj będziemy jeść i spać, nie trzeba szukać transportu ani pilnować godzin przesiadek. Nie trzeba znać egzotycznych języków ani zawiłości miejscowej biurokracji. Od tego wszystkiego są przewodnicy i biuro podróży Horyzonty, którzy zawczasu przygotowuje całą logistykę, a później pilnuje, żeby wszystko zagrało. Uczestnik ma się cieszyć wyjazdem i fotografią.

Dla kogo przeznaczona jest fotowyprawa? Dla każdego, kto chce nie tylko „zaliczyć” egzotyczne miejsca, ale także je pięknie i niebanalnie sfotografować. Także dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności fotograficzne. Zainteresowanie fotografią, a nawet lekkie „zakręcenie” na punkcie robienia zdjęć jest mile widziane, a nawet wskazane. Fotowyprawa odbywa się w fotograficznym tempie – co oznacza, że w atrakcyjnych miejscach będziemy spędzać znacznie więcej czasu niż typowa wycieczka turystyczna. Dla „normalnego” turysty może to zbyt wolno i zbyt nudno. Powiedzmy to wprost: to nie są wyprawy dla „normalnych” turystów, tylko dla tych, którzy zawsze się zżymali, że wycieczka już pędzi dalej, a oni by jeszcze chcieli zostać chwilę i pofotografować, albo przynajmniej lepiej poznać zwiedzane miejsce i wczuć się w jego atmosferę.

Co musi umieć uczestnik fotowyprawy? Nic nie musi umieć. Naprawdę. Na fotowyprawach mamy zarówno zaawansowanych fotograficznie uczestników, jak i zupełnie „zielonych”. I staramy się, aby dla każdego był to wyjazd owocny i udany. Do dyspozycji uczestników są instruktorzy fotografii – redaktorzy miesięcznika Digital Foto Video – którzy pomagają, doradzają, wyjaśniają, inspirują i motywują. Prezentują techniki fotograficzne, korygują błędy, zwracają uwagę na fotograficzne zagrożenia. I są do dyspozycji, gdy uczestnicy mają wątpliwości lub problemy. Nie ma pytań związanych czy to z samym fotografowaniem, obsługą aparatu czy też z kwestiami edycyjnymi lub estetycznymi, których nie wypada lub nie należy zadawać. Pytać można zarówno o funkcje aparatu, metody radzenia sobie z pomiarem ekspozycji w konkretnych miejscach, jak i o sprawy związane estetyką, a nawet etyką i prawem. Instruktorzy służą swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno w czasie trwania samej fotowyprawy, jak i po niej – jeśli więc jakieś pytania przyjdą do głowy później lub pojawią się problemy związane z obróbką przywiezionych zdjęć, można te problemy spisać i wysłać mailem.

Czy trzeba być fotografem, by uczestniczyć w fotowyprawie? Nie, nie trzeba. Można nawet jechać bez aparatu. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że tempo i organizacja wyjazdu będzie dostosowana do fotoamatorów. Jeśli natomiast ktoś zawsze chciał nauczyć się fotografować, tylko nie miał wcześniej czasu lub okazji (albo obu), to fotowyprawa będzie stanowiła doskonałą okazję, aby połączyć zwiedzanie z nauką posługiwania się aparatem fotograficznym. Przez 9 dni (tyle przeciętnie trwa fotowyprawa) dostępni będą instruktorzy, gotowi odpowiedzieć na każde, najbardziej nawet banalne pytanie, i wytłumaczyć wszystkie kwestie techniczne lub estetyczne, które wydają się trudne lub niezrozumiałe. Sporo wiedzy i doświadczenia można zdobyć przez rozmowę i wspólne fotografowanie z innymi uczestnikami, wśród których często trafiają się bardzo dobrzy fotografowie.

Jaki sprzęt fotograficzny jest potrzebny na fotowyprawie? Zdecydowanie zalecamy zabranie ze sobą aparatu dającego pełną kontrolę fotografowi – a więc z trybem manualnym (mile widziany również priorytet przysłony), z ręczną kontrolą czułości ISO, balansu bieli i sposobu zapisu zdjęć (RAW lub wysokiej jakości JPEG). Nie musi to być lustrzanka (choć wszystkie lustrzanki spełniają te warunki), ale bezlusterkowiec lub zaawansowany kompakt pozwolą również efektywnie uczestniczyć w fotowyprawie.Drugim silnie zalecanym narzędziem jest statyw. W miarę możliwości finansowych porządny, a nie plastikowy szmelc z supermarketu, ale jednocześnie na tyle lekki, żeby noszenie go nie było zbyt męczące. Trzeba zabrać odpowiednią liczbę kart pamięci, aby starczyło ich na półtora tygodnia intensywnego fotografowania lub – mniej zalecana opcja – zabrać ze sobą notebooka, aby archiwizować zdjęcia w trakcie wyjazdu. Wariant z notebookiem jest bardziej uciążliwy i mniej bezpieczny, a nawet wówczas wskazane jest zabranie kart pamięci na co najmniej 3 dni fotografowania. Koniecznie trzeba też zabrać akumulatory, które pozwolą na co najmniej dwa dni intensywnego używania aparatu. Program niektórych fotowypraw może przewidywać np. noclegi na pustyni lub w górskim obozowisku bez dostępu do prądu. Nawet jeśli jednak program fotowyprawy nie przewiduje atrakcji – lepiej być zabezpieczonym przed awarią sieci energetycznej, co może się zdarzyć w każdym kraju. Dobór obiektywów, filtrów, lamp błyskowych i innych akcesoriów zależy od upodobań i preferencji uczestnika. Nie jest niezbędne dokupywanie żadnego sprzętu, jeśli ma się aparat z trybem manualnym, odpowiedni zapas kart i baterii oraz statyw. Owszem, dodatkowe obiektywy czy filtry (zwłaszcza polaryzacyjny i filtry szare) poszerzają możliwości fotograficzne, ale da się zrobić udane zdjęcia nawet zaawansowanym kompaktem. Przed każdą wyprawą instruktorzy przygotowują informację jakiego typu sytuacje fotograficzne czekają uczestników oraz jaki sprzęt może być przydatny. Można ponadto zasięgnąć bezpośrednio opinii instruktorów.

Czy taka formuła się sprawdza? Sprawdza się doskonale od roku 2011, jesteśmy więc przekonani, że i tym razem świetnie się sprawdzi :).

Prowadzący:

Sławek Adamczak Sławomir Adamczak Jego podróżnicza namiętność zaczęła się w dzieciństwie, gdy zobaczył w gazecie zdjęcie jurty w dolinie Tien-Szanu. Postanowił tam dotrzeć, gdy dorośnie. Co prawda, jeszcze nie zrealizował tego zamierzenia, ale odwiedził już kilkadziesiąt krajów w różnych częściach świata, a o kilkunastu z nich napisał przewodniki dla wydawnictw polskich i zagranicznych. Był jednym z założycieli poznańskiego Klubu Obieżyświatów, współpracował też z Fundacją Marka Kamińskiego, organizującą wyprawy w różne zakątki globu. Podróże to nie jedyna jego pasja. Za młodu pisał powieści o kowbojach i zmuszał kolegów do czytania kolejnych odcinków. Później grał na gitarze w zespole punkowym. W trasę zawsze zabiera ze sobą zestaw aparatów fotograficznych i obiektywów. Jest autorem koncepcji fotowypraw, które organizuje wspólnie z Klubem Podróży Horyzonty oraz dziennikarzami portalu dfv.pl. Prowadzi blog www.okfoto.pl.
 
Piotr Dębek Piotr Dębek Piotr fotografią nasiąkał już jako kilkulatek, asystując ojcu w ciemni fotograficznej - zapach odczynników dobrze pamięta do dzisiaj i tym bardziej docenia fotografię cyfrową. Od ponad dekady, bo od 2002 roku najpierw w miesięczniku "CHIP", później "CHIP Foto Video Digital" (który zmienił się w "Digital Foto Video" i później "FOTO PLUS"), wspólnie z Ewa Prus popularyzują fotografię setkami artykułów poradnikowych i warsztatowych. Są autorami kilku książek o fotografii oraz rosnącej liczby e-booków. Od 2010 prowadzą warsztaty fotograficzne, a od 2011 - fotowyprawy. Ich ulubione plenery to wzgórza Toskanii, wodospady Islandii i wybrzeża greckich wysp, a zaułki miast lubią w każdej części świata. O fotografii nie tylko podróżniczej piszą na blogu www.ewaipiotr.pl

Po wyprawie:

maroko_PTR_2272_tb.jpg

Na zdjęciu od lewej: Piotr, Paweł, Jakub, Adam, Marcin, Andrzej, Łucja, jeden z pogromców wielbłądów, Grzegorz, Katarzyna, Sławek, Diana, Krzysztof, Bożena, Piotr, Ewa, Jerzy